Menu

Producenci

Zaloguj się

Opcje przeglądania

Cena
  • od do

wszystkie pozycje wydawane przez to wydawnictwo

Klinika Języka

Sortuj wg: ▲ Nazwa produktu | Cena
Cristiada. Los Cristeros Mexicanos 1926-1941 Javier Barraycoa
Cena: 25,00 zł
szt.
 Cristiada. Los Cristeros Mexicanos 1926-1941 Javier Barraycoa

Klinika języka

oprawa twarda

 

W powierzchownych analizach historycznych rewolucje przedstawiane są jako zrywy ciemiężonego ludu, natomiast ruchy kontrrewolucyjne jako te, które są dyrygowane i przeprowadzone przez elity społeczne. Jednak historia meksykańskich cristeros (chrystusowców) udowadnia coś zupełnie innego: że współczesne wielkie ruchy kontrrewolucyjne wyrastają wprost z ludu. Francuscy wandejczycy, hiszpańscy karliści, portugalscy migueliści albo meksykańscy cristeros są dowodem na istnienie prawdziwego kontrrewolucyjnego społeczeństwa. Większość podobnych inicjatyw powstaje bez wsparcia najważniejszych środowisk danej epoki, czy to świeckich, czy kościelnych. Często zdarza się, że ludność chwyta za broń w akcie sprzeciwu wobec rewolucji, bo tak dyktuje im sumienie, wbrew wszelkim prognozom i politycznym kalkulacjom. Meksykańscy cristeros, pomijając udział requetés w Hiszpańskiej wojnie domowej (1936-1939), mogą być uważani za ostatnich wielkich krzyżowców XX wieku. Są reprezentantami chrześcijańskiego ludu, który nie zgadza się na unicestwienie przez rewolucję modernistyczną. Prawa antyklerykalne Callesa i brak reakcji ze strony katolickich elit doprowadzają do zbrojnego powstania – w którym wezmą udział chłopi i prości ludzie – znanego jako “Cristiada”. Katolicy zostali przez swoich wrogów pogardliwie nazwani “Chrystusami Królami” (Cristos Reyes) bądź Chrystusowcami (cristeros), ponieważ ich znakiem rozpoznawczym był wiszący na piersi krzyż, meksykańska flaga z intronizowaną Matką Bożą z Guadalupe i wojenny okrzyk: Niech żyje Chrystus Król! Niech żyje Matka Boża z Guadalupe!

Dostępność:
średnia ilość
'Z dziejów współzawodnictwa Anglii i Niemiec, Rosji i Polski Adam Szelągowski
Cena: 45,00 zł
szt.
'Z dziejów współzawodnictwa Anglii i Niemiec, Rosji i Polski Adam Szelągowski

Wydawnictwo Klinika Języka

oprawa twarda

str. 246 format 160x230 mm

 

Handel i pieniądz są dzisiaj powszechnie uważane nie tylko za jeden z głównych łączników w rozwoju międzynarodowym, ale i za pierwszorzędne czynniki cywilizacji. Tymczasem w nauce nie tylko naszej, ale i zachodnio-europejskiej ta strona dziejów jest dotąd jeszcze bardzo zaniedbana. Nie dosyć jest wykazać wpływ i znaczenie pieniądza w dziejach. Należy jeszcze wyśledzić źródła jego przypływu oraz znaleźć kierunek i cel odpływu, a o tym pouczają nas dzieje handlu.

Chociaż rozwój handlu zależy w pierwszym rzędzie od danych stosunków miejscowych – a więc od stanu zagospodarowania kraju i od stopnia uświadomienia społeczeństwa, jak też jego organizacji handlowej, to jednak w żadnym innym zakresie nie wywierają na życie ekonomiczne takiego wpływu czynniki postronne, jak w zakresie handlu. Należą tutaj rynki obce, podaż i popyt zagraniczny, ogólny kierunek dróg handlowych, ilość w obiegu pieniądza – słowem to wszystko, co składa się na tzw. koniunkturę handlową.

Stąd też i handel należy zawsze do dziejów stosunków międzynarodowych. Ale też i na odwrót, jak siła oręża w czasie wojny, tak w czasie pokoju miernikiem siły społeczeństwa jest jego ekspansja handlowa. Dlatego też na licznych przykładach z dziejów można stwierdzić, że podboje wojenne i podboje ekonomiczne są to nierozłączne i nierozdzielne zjawiska w zakresie wzrostu i upadku narodów.

Jak się niniejszy problemat przedstawia w dziejach Polski? I tutaj, aby odpowiedzieć na powyższe zadanie, nie dosyć jest ograniczyć się do terenu stosunków ściśle polskich. Trzeba także odnieść je do sytuacji międzynarodowej. Tak pojęte zagadnienie ekspansji handlowej obraca się około pewnego ogniska geograficznego. Ogniskiem tym w nowszych czasach dla Polski jest morze Bałtyckie. Dzieli je ona wraz z innymi otaczającymi go krajami.

Z czasem sfera oddziaływania handlowego rozszerza się i zatacza coraz dalsze kręgi, posuwając się aż po morze Białe na północy. Ale zawsze obejmuje dwa narody i dwa państwa terytorialnie ze sobą zbliżone Moskwę i Polskę. Pod tą ostatnią naturalnie rozumie się nie tylko ziemie Korony, ale i złączone z nią Prusy, Inflanty i Litwę. Dania i Szwecja pod względem handlowym tworzą swój odrębny kompleks geograficzny.

Moskwa i Polska – te dwa kraje nie przypadkowo wchodzą w sferę jednego i tego samego zagadnienia międzynarodowego. Jeżeli są ogniskiem tych samych krzyżujących się wpływów handlowych z natury swego położenia geograficznego, to tym samym musiała między nimi powstać rywalizacja. Jak na terenie politycznym, tak samo i ekonomicznym państwa te starły się ze sobą, mniejsza o to, czy jedno, czy też drugie miało chwilową przewagę, i który z tych czynników, polityczny, czy też ekonomiczny rozstrzygnął w walce. Dość stwierdzić, iż już w XVI w. podkład tej walki był ekonomiczny, że chodziło w niej o handel, czyli o zetknięcie się bezpośrednie z Europą, że zwycięstwo polskie nad Moskwą było nie tylko czynem polityki, ale i usunięciem konkurenta ekonomicznego, tak samo jak ewentualny rozbiór Moskwy przez Polskę i Szwecję otwierał widoki na podział łupu handlowego między rywalizującymi ze sobą narodami zachodniej Europy.

W czasach, kiedy się zawiązuje powyższe zagadnienie dziejowe, północno-wschodnia Europa jest dopiero tylko terenem ekspansji i podboju handlowego dla narodów zachodnio-europejskich, które jedynie prowadzą czynną politykę ekonomiczną. Moskwa przez cały wiek XVI i XVII jest krajem ekonomicznie biernym w handlu wielkoświatowym. Polska przedstawia ze względu na stosunek swej do Zachodu jednostkę ekonomicznie czynną przez swój spław zbożowy, chociaż co do wschodu rola jej jest jeszcze głównie bierną (przywóz obcy ze wschodu).

Tym sposobem stosunek, jaki się zawiązał w drugiej połowie XVI i pierwszej XVII w. między Rzeczpospolitą a Europą zachodnią, stał się źródłem jej olbrzymiego wzrostu i rozwoju ekonomicznego – co prawda li tylko w zakresie gospodarki rolnej ekstensywnej: wywóz zboża za granicę. Moskwa, aczkolwiek siła ekonomicznie bierna, była groźnym współzawodnikiem dla swego obszaru i bogactw przyrodzonych mniej więcej tej samej natury, które posiadała i Polska. Dlatego otwarcie dostępu dla handlu Europy z Moskwą było ciosem zabójczym dla rozwoju ekonomicznego Polski.

Jako teren eksploatacji i rynek zbytu, Moskwa i Polska były to wartości równorzędne dla narodów zachodnio-europejskich. Dwa z nich najpotężniejsze i najruchliwsze, Holandia i Anglia, stanowią głównych odbiorców dla Polski. Za to chwila, gdy zamiast Polski poczynają zwracać się do Moskwy, jest zaczątkiem grożącego upadku handlu zamorskiego Rzeczpospolitej. Kolej ta nie idzie prawidłowo, gdyż wszystkie narody zachodnioeuropejskie, zarówno Holendrzy, jak Anglicy, Niemcy oraz Włosi biorą udział w handlu z Moskwą i Polską.

Na jedno tylko trzeba zwrócić uwagę, że Niemcy, zwłaszcza północne, czyli tzw. Hanza, z dawna są związane całym swym rozwojem gospodarczym z rynkiem północnym moskiewskim, naprzód przez Nowogród, później przez porty inflanckie, a na ostatku przez żeglugę narewską.

I dlatego moment ów XVI-XVII w. jest tak ważny, gdyż owa rywalizacja gospodarcza dwóch państw na północy Moskwy i Polski ma swój równoważnik w rywalizacji handlowej na zachodzie Anglii i Niemiec. Dzieje tej rywalizacji zahaczają bezpośrednio o dzieje Polski, wyświetlają ową rolę pomocniczą, jaką Polska odegrała w walce ekonomicznej między Niemcami a Anglią, a po wtóre rzucają światło na całkiem nieznane początki ekspansji handlowej Anglii, która się dokonała na morzem Bałtyckim. Wpływ zaś tego zwycięstwa Anglii pod względem ekonomicznym był nieobliczalnej doniosłości, jak o tym świadczą dzieje polityczne Europy w ciągu trzech ostatnich stuleci, gdyż Niemcy straciwszy rynek moskiewski, musiały zrezygnować ze swej przodującej roli pod względem handlowym, a tak samo ustąpiły z areny dziejów Europy, jako czynnik pierwszorzędnej doniosłości na polu międzynarodowym.

Te kwestie handlowe i ekonomiczne torują drogę wielkiej polityce. Moskwę wciągają one po raz pierwszy w zakres spraw europejskich tak dalece, iż na przykładach poselstw kupieckich można by wskazać nawiązanie pierwszych jej stosunków dyplomatycznych z takimi państwami, jak z Anglią, Holandią, Francją, nie mówiąc już o dworach drobnych książątek północno-niemieckich.

Ważniejsze od tego jest, iż w samym zaraniu stosunków z Zachodem Moskwa występuje, jako przedstawicielka Azji i europejskiego Wschodu, dokąd ekspansja Zachodu stara się dotrzeć wszelkimi sposobami, a nie najmniej i drogą na Moskwę. Turcja, Persja, Armenia, Buchara i Chiwa, nie mówiąc już o dalekich Chinach i starożytnych Indiach – oto cele, dokąd zdąża Europa zachodnia w pogoni za zyskiem kupieckim. Na tej drodze Moskwa staje się od połowy XVII w. przedmiotem rachuby ekonomicznej dla mocarstw zachodnio-europejskich, które z biegiem czasu musiały ją wciągnąć także w swe rachuby polityczne.

Drogi z Moskwy na Wschód pozostały się dla Europy na długo jeszcze zamknięte i niedostępne. Ale problem ekspansji handlowej azjatyckiej mieści się już na progu historii Rosji nowoczesnej. Zamknąwszy tę drogę dla Europy na wschód, Moskwa przygotowuje sobie chwilę i sposobność do ekspansji politycznej w głąb Azji. I jeśli w tych kwestiach ekonomiczno-handlowych lub narodowo-politycznych ubiegłych wieków odzywa się jakby echo tych walk i zapasów, jakie rozbrzmiewają w dzisiejszych czasach, to jest to tylko dowód, że podbój świata czy to orężny, czy ekonomiczny, jak również dzieje ekspansji narodowych nie są to kwestie dni, ani nawet pokoleń, lecz wyniki pracy całych stuleci.

Dostępność:
na wyczerpaniu
39 wypraw na dziewiąty krąg Krzysztof Osiejuk Toyah
Cena: 39,00 zł
szt.
39 wypraw na dziewiąty krąg Krzysztof Osiejuk Toyah

Klinika języka 

oprawa miękka

 Porywające historie największych rodzin finansowych świata.

Dostępność:
średnia ilość
70 lat wspomnień Hipolit Korwin-Milewski
Cena: 52,00 zł
70 lat wspomnień Hipolit Korwin-Milewski

Klinika języka

oprawa twarda

Wspomnienia ziemianina, polityka, działacza społecznego - świadka i uczestnika najważniejszych wydarzeń końca XIX i początków XX wieku.

Dostępność:
brak towaru
70 lat wspomnień tom 2 Hipolit Korwin-Milewski
Cena: 46,00 zł
szt.
70 lat wspomnień tom 2 Hipolit Korwin-Milewski

Wydawnictwo Klinika języka

oprawa twarda

str. 322

 

Z czego dotychczas i od przeszło pięciuset lat składała się ta narodowość? Z dwóch prawie równych sobie części: tej, którą w końcu XIV wieku przyniosła w posagu królowa Jadwiga, i tej, którą przyniósł W. książę Władysław Jagiełło. Zupełnie nierówne w samym początku tego związku, zrównały się prawie stopniowo w ciągu czterechset lat częściowo drogą infiltracji, częściowo drogą asymilacji, i właśnie wtedy, kiedy w końcu XVIII wieku Państwo zostało rozczłonkowane, było już dokonane zjednoczenie narodu.

Mówię tak dlatego, że wbrew szablonowym demagogicznym twierdzeniom wartość, produkcyjność i twórczość większych narodów nigdzie nie zależała i jeszcze nie zależy od gatunku jego plebsu. Zależy wyłącznie od jego warstwy czołowej, tak zwanej elity, stosunkowo nielicznej; bez jej kilkusetwiekowej pracy i wysiłków ten plebs jeszcze by się składał z prawdziwego stada dwunożnych stworzeń okrytych zwierzęcymi skórami, żyjących pod szałasami z gałęzi, broniących swego życia od drapieżników za pomocą kamieni lub kołów drewnianych. Otóż w końcu XVIII wieku, jeśli plebs kresowy różnił się swoją gwarą domową i po części obyczajami od rdzennie polskiego, to warstwa czołowa i tu, i tam była do takiego stopnia zlana i zrównana, jak się tego jeszcze wtenczas nie zauważało między południowymi i północnymi Francuzami lub Niemcami.

Fragment tekstu

Dostępność:
duża ilość
Bagno głębokie - Jawein mecula Natan Hanower
Cena: 25,00 zł
szt.
Bagno głębokie - Jawein mecula Natan Hanower

Wydawnictwo Klinika Języka

oprawa twarda

str. 162 format 123x172 mm

 

Natan ben Mojżesz (ben Mosze) Hannower lub Natan Hanowerski (j. hebr.: נתן נטע הנובר) ( zm.14 lipca 1683 w Brodzie na Morawach) – historyk żydowski, kronikarz, talmudysta i kabalista. Według niektórych historyków utożsamiany z Natanem z Krakowa. Do 1648 przebywał na Wołyniu, podczas rebelii kozackiej 1648 mieszkał w Zasławiu, skąd uciekł do Pragi, później był rabinem Jass. W 1653 w Wenecji napisał kronikę „Jawen mecula” (Głębokie bagno), zawierającą bardzo realistyczny opis wojny kozackiej oraz prześladowań Żydów na Ukrainie. Kronika ukazała się w przekładzie polskim we Lwowie w 1912. Powszechnie w historiografii postrzegany jako najbardziej realistyczny i wiarygodny kronikarz. Natan Hannower we wstępie „Jawen Mecula” przeprowadza obliczenia gematryczne. Mają one dowodzić, że tragedie lat 1648/49 (TaCh we-TaT) zostały przewidziane już wcześniej i mogą stanowić preludium nadejścia czasów mesjańskich. Znajduje oparcie w odpowiedniej interpretacji fraz biblijnych. Również w Zoharze w podobny sposób typowano rok 408 (czyli 1648), równowartość słowa „zot” (ten), które pojawia się w Biblii w zdaniu „w roku TYM, jubileuszowym wszyscy powrócą do swej własności” (przepis odnośnie roku jubileuszowego w księdze Wyjścia). Sam tytuł „Jawen Mecula” oznacza Bagno Głębokie, również nawiązanie do biblijnego „Tawaati ba-jewen mecula” (Tonę w bagnie głębokim). Zawiera jednocześnie grę słów, gdyż pierwsze słowo może być odczytywane zarówno jako Jawen (bagno), jak i Jawan (Grek), jak Hanower nazywa prawosławnych, czyli ogólnie Kozaków, czy Ukraińców. Chmielnicki jest nazywany z kolei Chmiel, co służy potraktowaniu jego nazwiska jako akronimu wyrażenia „Chawlej Masziach Jawo Leolam” (Bóle-porodowe Mesjasza nadejdą na świat). Jest to ewidentna aluzja, już na wstępie kroniki Hannowera, do mesjańskich przewidywań. Autor „Szaare Cijon” (Bramy Syjonu), zbioru modlitw, kabalistycznych ceremonii żydowskich wydanego w Pradze w 1662 oraz autor Słownika hebrajsko-niemiecko-włosko-polskiego wydanego w Amsterdamie w 1701.

Dostępność:
średnia ilość
Baśń jak niedźwiedź Historie amerykańskie tom I Gabriel Maciejewski Coryllus
Cena: 40,00 zł
szt.
Baśń jak niedźwiedź Historie amerykańskie tom I Gabriel Maciejewski Coryllus

Klinika języka

oprawa miękka

 

Dostępność:
na wyczerpaniu
Baśń jak niedźwiedź Kredyt i wojna tom I Gabriel Maciejewski Coryllus
Cena: 40,00 zł
szt.
Baśń jak niedźwiedź Kredyt i wojna tom I Gabriel Maciejewski Coryllus

Klinika języka

oprawa miękka

Nie ma chyba w Polsce czytelnika, który nie przeżywałby kiedyś, w młodości lub trochę później fascynacji średniowieczem, szczególnie zaś czasami pierwszych krucjat. To są sprawy znane i dopadające człowieka jak zakaźne choroby wieku dziecięcego. Niektórzy z nich wychodzą i są zdrowi z innymi ta tęsknota pozostaje na całe życie. Ze mną pozostała. Nie rozwinęła się jednak w ten sposób, jaki często dostrzegamy u ludzi poważniejszych, którzy wybierają kariery naukowe i z zapałem studiują źródła. U mnie upodobanie to przerodziło się w dość powierzchowną pasję do odczytywania kodów średniowiecznych obecnych w literaturze popularnej i filmie. Trwało to całe życie, od momentu kiedy po raz pierwszy obejrzałem serial zatytułowany „Ivanhoe”, do dziś właściwie, kiedy napisałem tę książkę. Wygląda ona tak, jak sobie wymarzyłem i mam nadzieję, że styl ten i schemat uda mi się powtórzyć w kolejnych tomach zatytułowanych „Kredyt i wojna”. Oto przed nami zestaw tekstów i narracji rozmaitego typu, od opracowań naukowych poczynając, poprzez krępujące swoją słabością powieści, po filmy i seriale. Ich centralnym punktem, nieraz zupełnie niewidocznym, jest relacja pomiędzy Kościołem, herezją i Żydami, osią zaś polityka Londynu i króla Anglii skierowana na Wschód, ku Konstantynopolowi i Egiptowi. To nieprawda, powiecie, w żadnym filmie o rycerzu Ivanhoe, ani w żadnym serialu o Robin Hoodzie nie ma takich wątków….akurat…oczywiście, że są. I to jeszcze jak wybite. Widać je na samym przodzie. Wyszedłem z założenia, że nadużywanie średniowiecznych narracji w prozie i poezji stulecia XIX i XX miało jakiś sens i cel, zważywszy na to, że zajęciem tym parali się zwykle ludzie bliscy kręgom władzy lub tacy – jak Walter Scott – których dzieło zostało przez władzę wykorzystane do sformułowania nowej polityki wewnętrznej imperium. Książka ta jest próbą odnalezienia tego sensu. Po co świat nowoczesny sięgał do średniowiecza i jakie motywy z tamtej epoki interesowały pisarzy XIX i XX wieku najbardziej? To podstawowe pytania, jakie sobie w tej pracy postawiłem. Prowadzą nas one w sposób nieunikniony ku herezji, tej najważniejszej, ku herezji która rozwinęła się w Langwedocji – na Południu – o którym zawsze piszę wielką literą. Herezji, która stała się najważniejszy motywem służącym do walki propagandowej jaką nowoczesne państwo toczy z Kościołem. Jest w tej walce pewien dość subtelny element rywalizacji, który widzimy w sposobie jaki wobec motywów średniowiecznej kultury stosowali autorzy imperium brytyjskiego i cesarstwa, a potem republiki francuskiej. Ci pierwsi czynili to z o wiele większa skutecznością i można by rzec na długi dystans, ci drudzy z o wiele większym polotem, ale okazyjnie. Brało się to wprost z istotnego charakteru obydwu ustrojów. Imperium wchłania wszystko co ma jakikolwiek walor, a niechby nawet powierzchowny, czyni z tego dekorację, patrosząc najpierw ów element z treści istotnych. Republika próbuje odwracać znaczenia i ma nadzieję, że nikt się w tym oszustwie nie połapie. Za każdym razem ponosi klęskę, ale co jakiś czas ponawia próbę. Nie może częściej, bo republika tonie w samouwielbieniu, imperium zaś jest dużo bardziej dyskretne i zabudowuje front swoich działań malowniczymi dekoracjami. Scenografie te nie zawsze bywają rozpoznane, stąd też w świecie dawniejszym i nam współczesnym istniało kilka imperiów, które śmiało możemy nazwać ukrytymi. O wiele trudniej jest występować przeciwko imperium niż przeciwko republice, albowiem zarzutu formułowane przeciwko tej drugiej przychodzą niejako same z siebie. One też, podoba się to komuś czy nie, wiążą się z herezją Południa. Stąd nie przedstawiam w tej opowieści ani jednego bohatera, który stanąłby do walki z imperium. Książka kończy się jednak swoistym wyznaniem wiary, które złożył dawno temu człowiek, o istnieniu którego większość z nas nie ma pojęcia. Pewien hrabia z Wołynia, który przez wiele lat służąc republice, porzucił ją dla idei Bożego Porządku. Dokładnie takiego jaki dawno, dawno temu, w oparciu o wielkie zgromadzenia zakonne, te od pracy i kontemplacji, a także te od walki z mieczem w dłoni, próbował zbudować papież Innocenty III. Są więc w tej pracy akcenty polskie, choć temat wydaje się być od Polski niesłychanie odległy. To ułuda, jeśli zaczynami pisać i myśleć o herezji, od razu okazuje się, że wszystko co z nią związane jest aktualne przez cały czas. Wystarczy tylko byśmy przetarli okulary i zrezygnowali z narracji proponowanych przez imperium przełomu wieków XVIII i XIX oraz narracji proponowanych przez republikę sto lat później. Wystarczy byśmy zrezygnowali z pism spadkobierców romantycznych złudzeń i opracowań naukowych opartych na zdekompletowanych źródłach. By to zrobić musimy zmienić perspektywę i zbadać jakie związki poza doktrynalnymi, łączą wielkie organizmy państwowe czynne na przełomie XII i XIII wieku. Żeby rzec ująć wprost musimy sprawdzić jak w tamtych czasach płyną rzeki i które z nich są najważniejsze. To pozornie łatwe, bo rzeki te płyną dziś dokładnie tak samo i dla wielu ludzi nic z tego faktu nie wynika. Dla nas jednak ta oczywistość ma znaczenie kluczowe. Jest więc ta książka opowieścią o rzekach i miastach nad nimi położonych. Najważniejsze zaś dla naszej historii są dwie arterie wodne płynące w przeciwnych kierunkach – Rodan i Garonna. Tło zaś stanowi Dunaj łączący dwa cesarstwa – bizantyńskie i niemieckie. I pozostaje mi teraz nadzieja, że w drugim tomie „Kredytu i wojny” uda mi się opowiedzieć historię innych rzek: Loary, Sekwany i mało póki co istotnej rzeki Arno, nad którą położone jest miasto Florencja. Kiedy zmienimy perspektywę i popatrzmy na herezję poprzez pryzmat spraw gospodarczych, w pewnym oddaleniu pozostawiając kwestie doktrynalne, zauważymy, że była ona projektem politycznym powstałym na styku starych, pamiętających czasy Wizygotów interesów Bizancjum oraz rodzącego się właśnie imperium Plantagenetów. I tak właśnie należy o niej myśleć. Jak o enklawie, gdzie ludzie z tej i z tamtej strony realizują swoje interesy. W kogo wymierzone? Łatwo zgadnąć – w papieża i jego jedynego, ówczesnego sojusznika czyli dynastię Kapetyngów. Ów skomplikowany układ przeciwieństw zapewnia herezji żywotność, ginie ona dopiero kiedy znika jeden z głównych jej sponsorów czyli Konstantynopol, a na jego miejscu pojawia się nowy bożek, ustalający zasady gry według własnego widzimisię – Wenecja. Pozostają jeszcze Żydzi. Bez nich nie udałoby się zainstalować herezji na Południu. Bo co do tego, ze została ona zainstalowana nikt chyba nie ma żadnych wątpliwości. Tereny wokół Narbonne, Tuluzy, Carcassonne i Beziers, to obszary, gdzie wpływy i potęga diaspory sięgają czasów rzymskich. Kraina o bogatej kulturze, dobrych drogach i wielkich, zasobnych miastach, kraina w sam raz nadająca się do tego by zaimportować tam nowe formy życia zbiorowego, rozwijające się wokół nieznanych jeszcze szerzej idei. Obecność herezji na Południu nie zależała od Żydów, jak sądzę, ale też nie byli oni jej przeciwni, do momentu kiedy wielcy panowie Langwedocji, o czym milczą narracje tak republikańskie jak i imperialne, nie próbowali dokonywać na diasporze coraz bezczelniejszych wymuszeń. Wszystko to zostało przed czytelnikami karmionymi opowieściami będącymi dziełem imperium i republiki, starannie ukryte. To co widać zaś to łzawa historyjka o biednych katarach prześladowanych przez podłych sługusów ponurego Kościoła. Gdzie jest narracja kościelna spytacie? No właśnie, gdzieś jest, ale z pewnością nie ma jej pod ręką, została głęboko ukryta, albowiem reaktywowana przez imperium najpierw, a potem przez republikę herezja, nie jest zainteresowana jej propagowaniem. Jeśli macie chęć i czas możecie jej poszukać. Póki co zachęcam do lektury. Gabriel Maciejewski

Dostępność:
duża ilość
Baśń jak niedźwiedź Polskie historie tom 2 Gabriel Maciejewski Coryllus
Cena: 40,00 zł
szt.
Baśń jak niedźwiedź Polskie historie tom 2 Gabriel Maciejewski Coryllus

Klinika Języka

oprawa miękka

 

Po długiej nieobecności powraca II tom Baśni jak niedźwiedź. Jest to powód do radości, ale też trochę do smutku. Nie udało mi się na razie wydać go w twardej oprawie z ilustracjami, nie oznacza to jednak, że zarzuciłem ten pomysł. Oto przed Państwem po raz kolejny, czwarty już II tom Baśni jak niedźwiedź, czyli historia upadku Węgier w roku 1526, historia banków niemieckich, węgierskich kopalń, historia Jakuba Fuggera, początków herezji luterańskiej i marszu sułtana Sulejmana na Węgry. Historia tak mocno zaczepiona o czasy nam bliskie, o przełom stuleci XIX i XX, że aż trudno w to uwierzyć. Są tacy, którzy twierdza, że trzeba koniecznie przeczytać tę książkę, by poznać prawdę.

Dostępność:
duża ilość
Baśń jak niedźwiedź Polskie historie tom I Gabriel Maciejewski Coryllus
Cena: 45,00 zł
szt.
Baśń jak niedźwiedź Polskie historie tom I Gabriel Maciejewski Coryllus

Klinika języka

oprawa twarda

 

Wydanie III poprawione i uzupełnione (5 nowych rozdziałów), 338 stron formatu 240mm x 165mm, oprawa twarda, z dziesięcioma barwnymi ilustracjami, kolorową wkładką zdjęciową, złotą wstążką-zakładką i złotą kapitałką.

Dostępność:
duża ilość
Baśń jak niedźwiedź Polskie historie tom III Gabriel Maciejewski Coryllus
Cena: 44,00 zł
szt.
Baśń jak niedźwiedź Polskie historie tom III Gabriel Maciejewski Coryllus

Klinika języka

oprawa miękka

Smoki przybyły do Brytanii wraz z legionami rzymskimi. Żołnierze nieśli je zatknięte na drzewcach, były one symbolem władzy wykonawczej jaką nad każdym legionistą miał jego oficer. Władzy brutalnej i srogiej, drakońskiej po prostu. Do Rzymu zaś smoki przybyły ze wschodu, z olbrzymich przestrzeni rozciągających się na Wołgą i Donem, ze Scytii. Ponoć mieszkały tam dawno temu, ale Scytowie nie potrafili pokazać ani jednego żywego egzemplarza.

Smok zadomowił się na Wyspie i przetrwał czasy rzymskie, doskonale odnalazł się w nowej epoce, a potem świetnie radziło sobie w każdej kolejnej.

W stuleciu XVI, zwany epoką elżbietańską, smok powrócił w postaci kolejnej odsłony mitu o królu Arturze, mitu celtyckiego związanego z Walią. Jedna z legend imperialnych Brytanii mówiła, że potęga Wyspy powróci, kiedy na tronie zasiądzie po raz kolejny Walijczyk, potomek Artura Pendragona.

Legenda rodzinna Tudorów mówi, że pochodzą oni z Walii, na tronie zaś Wielkie Brytanii zasiedli po to, by spełniła się przepowiednia. Wśród wielu krążących w dobie elżbietańskiej opowieści, wiele było takich, które z rozmysłem przygotowywali propagandyści królewscy. Tacy jak znany nam już John Dee. On właśnie sięgnął do swoistej dosyć redakcji mitu arturiańskiego, wedle której Artur, dawno temu, stworzył wielkie celtyckie imperium, podbijając wszystkie północe wyspy, od Grenlandii, przez Islandię po Rosję.

W roku 1547 John studiował w Cambridge i był ponoć uzależniony od studiowania, większość czasu spędzał na zajęciach lub w bibliotece. Ponoć nad książkami ślęczał aż 18 godzin na dobę. Pasjonowała go matematyka i jej praktyczne zastosowanie. W roku 1548 przybył do Lovanium, gdzie zapisał się na kurs prawa, ale w rzeczywistości jego czas poświęcony był wyłącznie liczbom i praktyce matematycznej. W Lovanium John Dee poznał Mercatora, a także innych wybitnych kartografów i nawigatorów zarówno z północy, jak i z południa. Pod ich wpływem zajął się miernictwem, co wprost popchnęło go ku geometrii Euklidesa. Znajomości te, jak również wiedza, którą zdobył przydały mu się bardzo kiedy przygotowywał wiele lat później żeglarzy Kompanii Moskiewskiej do wypełniania zleconych im zadań.

Fragment rozdziału „Artur Pendragon podbija północ”

Dostępność:
duża ilość
Baśń jak niedźwiedź Socjalizm i śmierć tom 1 Gabriel Maciejewski Coryllus
Cena: 52,00 zł
szt.
Baśń jak niedźwiedź Socjalizm i śmierć tom 1 Gabriel Maciejewski Coryllus

Klinika Języka

oprawa twarda

str. 336 format 170x247 mm

 

Pierwszy tom nowego cyklu Baśni jak niedźwiedź napisany został na podstawie pamiętników działaczy socjalistycznych i niepodległościowych. Spisywali oni swoje wrażenia i przemyślenia na temat urządzenia społeczeństwa polskiego, niepodległości i socjalizmu w stanie euforycznym, a także w poczuciu całkowitej bezkarności. To jest niesamowite i dziwne, że mając pod ręką, bo są to publikacje powszechnie dostępne, tak demaskatorskie treści, nikt jeszcze nie spróbował zmierzyć się z mitem socjalizmu jako jedynej drogi do niepodległości. Można powiedzieć, że nie dyskutuje się z faktami, a przecież socjalistyczna niepodległość stała się faktem. Oczywiście, że można, wszyscy dookoła kwestionują fakty, a mistrzami w tym są sami socjaliści. Wyjaśnijmy od razu, że książka ta nie jest nudnym wykładem socjologiczno-politycznym. Autor bowiem postanowił pokazać początki ruchu socjalistycznego na ziemiach polskich poprzez pryzmat kryminalno-obyczajowy. Zrobił to w dodatku, bez tak irytującego u innych autorów podejmujących tę tematykę, zachwytu nad światem przestępczym, jego hierarchiami i wyczynami. Zapraszam do lektury

/źródło opisu - strona wydawcy /

Dostępność:
duża ilość
Baśń jak niedźwiedź Socjalizm i śmierć tom 2 Gabriel Maciejewski Coryllus
Cena: 52,00 zł
szt.
Baśń jak niedźwiedź Socjalizm i śmierć tom 2 Gabriel Maciejewski Coryllus

Wydawnictwo Klinika Języka

oprawa twarda

str. 380 + zdjęcia format 167x247 mm

 

Najważniejsza zaś gawęda dotycząca jest „duchowości” Piłsudskiego dotyczyła momentu jego narodzin. Oto w pamiętnikach jego żony Aleksandry znajdujemy fragment, w którym mówi on o tym, że kiedy matka wydawała go na świat, w mroźny grudniowy dzień, nad domem Piłsudskich w Zułowie przeleciał duch Napoleona Bonaparte. Piłsudski powtarzał tę opowieść dość często i mawiał, że to dzięki temu iż duch Napoleona spojrzał nań w momencie narodzin, ma on te niezwykłe zdolności wojskowe. Pomińmy fakt rzeczywistych zdolności wojskowych Józefa Piłsudskiego oraz zdolności wojskowych w ogóle. Jest to mniej istotny aspekt sprawy. O wiele ważniejsze jest to, kto Piłsudskiemu ową gawędę podsunął i w którym momencie jego życia się to stało. Nie uzyskamy niestety odpowiedzi na to pytanie, ale pamiętać musimy, że Józef Piłsudski był młodzieńcem introwertycznym, skłonnym do zagłębiania się we własne emocje i łatwo ulegającym żywym i ekscytującym opowieściom. W czasach zaś, na które przypadła jego młodość, zjawiska metampsychiczne były codziennością i omawiano jest szeroko, najszerzej zaś w kołach sympatyzujących z socjalizmem. Gawęda Piłsudskiego o Napoleonie ma naprawdę ciekawy początek. Oto duch Bonapartego obudził się w swoim mauzoleum, w Pałacu Inwalidów w Paryżu i postanowił zobaczyć szlak, którym jego wielka armia zmierzała ku Moskwie. W tym celu pofrunął na Litwę, nie zważając na grudniowe niepogody i zimno. Duchy wszak nie odczuwają chłodu, a wicher pewnie je nawet ekscytuje. I wtedy właśnie lecąc nad dachami litewskich dworów zajrzał wprost w oczy maleńkiego Ziuka, i tchnął może nawet na niego, przez co ten nabrał cech zupełnie niezwykłych. Oczywiście, ktoś może sobie taką historię wymyślić i podawać ją potem towarzystwu przy kawie, ale w przypadku Piłsudskiego, było to uporczywe, momentami nachalne.

Fragment rozdziału „O duchowości katolickiej, socjalistycznej i piłsudskiej”

Dostępność:
średnia ilość
Budowa jachtów Tadeusz Sołtyk
Cena: 49,00 zł
szt.
Budowa jachtów Tadeusz Sołtyk

Klinika języka 

oprawa twarda

 

Budowę jachtu zaczyna się od wykonania kilu drewnianego łącznie ze sztabą i pawężą i szablonów przekrojów poprzecznych. Szablony przekrojów wykonujemy z drzewa, jeśli chodzi o wykonanie jednej czy paru sztuk jachtów, metalowe jeśli budować będziemy większą serię. Dla wykonania szablonów drewnianych zbijamy z desek ramy takie, aby dał się z nich wyciąć kształt przekroju (rys. 350).

Szablon musi być tak wykonany, aby deski z których będziemy wycinać kształt przekroju leżały w jednej płaszczyźnie, połączone osobnemi nałożonemi na nie laszami. Każdy szablon musi mieć wyraźnie i starannie oznaczoną płaszczyznę symetrii jachtu i poziom linii wodnej. Oczywiście kąt prosty między nimi musi być ściśle zachowany.

Przekroje z odjętą grubością klepek, kilu itp. wyrysowujemy na odpowiedniej wielkości arkuszu sklejki, nakładamy ten rysunek na ramy i przewiercając cienkim świderkiem otworki wzdłuż linii, przenosimy ich kształt. Ten sposób jest najdokładniejszy. Rysowanie wprost na ramach jest niedokładne z powodu niemożności wyznaczenia całych osi, od których można by odmierzać punkty przekrojów. Osie te przebiegają po większej części poza powierzchnią desek. Następnie wycinamy szablony piłką ramową lub taśmową. Zwrócić należy uwagę na to, że klepki będą szły zbieżnie, więc jeśli jedną stronę szablonu przyjmiemy (rys. 350) za płaszczyznę przekroju, to szablon należy ściąć skośnie od niej zaczynając. To ścięcie najlepiej wykonać heblem, gdy szablony są już ustawione, należy tylko pamiętać aby nie popełnić błędu. Należy mianowicie szablony ustawiać jedną powierzchnią przyjętą jako miarodajna, w płaszczyźnie przekroju, a grubością deski w kierunku zbieżności klepek, a więc w stronę gdzie przekrój się zmniejsza.Jeśli budujemy jacht skośnodenny, to jako szablony wykorzystujemy żebra.

Fragment książki

Dostępność:
średnia ilość
Czy królobójstwo ? Krytyczne studium o śmierci króla Stefana Wielkiego Batorego Herman Zdzisław Scheuring
Cena: 45,00 zł
szt.
Czy królobójstwo ? Krytyczne studium o śmierci króla Stefana Wielkiego Batorego Herman Zdzisław Scheuring

Wydawnictwo Klinika Języka

oprawa twarda

str. 348 format 155x230 mm

 

„Kapitał” Marksa jest potrzebny do tego, aby się na niego powoływać, a nie aby go obiektywnie studiować. To samo odnosi sie do tzw. „Federal Reserve Act” oddającego prawo do wypuszczania monety w Stanach Zjednoczonych grupie prywatnych banków, tzw. Bankom Federalnym, a więc w praktyce wielkim spekulantom finansowym. Obejmuje on cztery tysiące stron druku, a prezydent Wilson przeforsował go przez kongres, znając jego treść tylko ze sprawozdań swoich doradców finansowych, a przede wszystkim znanego nam pułkownika House’a – Żyda z pochodzenia. Czy wielu ludzi w Ameryce, czy też poza Ameryką, zna treść tego aktu, od którego zależy wartość dolara i ich dobrobyt? Czy znają go przede wszystkim ci, którzy przyjmują tego dolara jako wynagrodzenie za swoją pracę? A pomimo to jest on obowiązującym prawem i wydaje gospodarkę Stanów Zjednoczonych w ręce nieznanych spekulantów. To jest ta metoda drukowanej kurtyny, przez którą niepodobna się się przebić przeciętnemu człowiekowi.(…)

Wracając do polemiki pomiędzy lekarzami królewskimi, to kurtyna ta jest tym trudniejsza do przebicia, że nie jest zawarta w jakimś tomie czy tomach – w każdym razie nie wiadomo mi o tym, aby została w ten sposób opublikowana. Poszczególne jej części są porozrzucane po rozmaitych bibliotekach, niektóre w ogóle trudno osiągalne – jak się na to skarżą historycy – a ponieważ jedno pisemko przeczy drugiemu, dojście do jakiejś ostatecznej konkluzji staje się w ogóle niemożliwe. Nie można się też dziwić, że z tego galimatiasu nie da się nawet wyłowić takiego – zdawałoby się prostego szczegółu, czy Simonius był, czy też nie był obecny przy sekcji zwłok króla. Prof. Szumowski twierdzi, nie informując zresztą czytelnika, na jakiej podstawie, że Simonius nie był przy niej obecny, a jednak cytuje opis jej przebiegu z pisma Simoniusa „Stefani Regis sanitas, vita medica aegritudo, mors”, wyjaśniając, że Simonius wiedział o sekcji tylko z opowiadania.

Fragment tekstu

 

Dostępność:
średnia ilość
Dekret kasacyjny z oku 1819 Ks. Fanciszek Borowski
Cena: 40,00 zł
szt.
Dekret kasacyjny z oku 1819 Ks. Fanciszek Borowski

Klinika Języka

oprawa twarda

str. 276 format 155x227 mm

 

Do przeprowadzenia ewakuacji, podobnie jak przedtem do okupacji, wyznaczeni byli dwaj komisarze: duchowny i świecki. Po przyjeździe do klasztoru ogłaszali zakonnikom reskrypt o uposażeniu i sporządzali listę osób, którym przysługiwała kompetencja z Funduszu Religijnego. Pensje wypłacały kasy wojewódzkie za okazaniem kwitu zaświadczonego przez policję. Przełożony mógł zebrać kwity wszystkich członków konwentu i w ich imieniu odebrać wypłatę. Pensja przysługiwała od 1 lipca 1820 roku. Podczas ewakuacji każdy zakonnik informował komisarzy o swoich zamiarach na przyszłość. Komisarze pakowali wszelkie srebra, kosztowniejsze aparaty liturgiczne i te opieczętowane odsyłali do Deputacji za pośrednictwem Komisji Wojewódzkiej. Aparaty drugorzędnej jakości mieli obowiązek odesłać do biskupa, zostawiając wszakże na miejscu ilość potrzebną do spełniania funkcji liturgicznych. Jeżeli zakonnicy zostawali w klasztorze, rezerwowano dla nich konieczną ilość sprzętów klasztornych i narzędzi gospodarczych, nadwyżkę sprzedawali komisarze przez licytację. O ile klasztor był opuszczony przez dotychczasowych mieszkańców, licytacji podlegały wszystkie ruchomości. Pierwszeństwo w kupnie dawała Deputacja dzierżawcom folwarków, z podwyższeniem jednak za ten przywilej 10% wartości szacunkowej przedmiotu. Nie wymagało to dodatkowych zajęć, gdyż wszystkie ruchomości były oszacowane przez ekspertów podczas lustracji. W protokóle ewakuacyjnym dawali komisarze swoją opinię co do ewentualnego przeznaczenia kościoła i budynków przyklasztornych: czy nadają się na jakiś skład, założenie fabryki, na sprzedaż przez licytację, czy tylko na rozbiórkę. Tam, gdzie zakonnicy mieli nadal zajmować pomieszczenia klasztorne, komisarze dawali opinię o kosztach konserwacji, koniecznych naprawach i sposobach dozoru na wypadek, gdyby zgromadzenie opuszczało gmachy.

Fragment tekstu

Dostępność:
średnia ilość
Dzieje górnictwa i hutnictwa na Górnym Śląsku do roku 1806 Wojciech Zaleski
Cena: 79,00 zł
szt.
Dzieje górnictwa i hutnictwa na Górnym Śląsku do roku 1806 Wojciech Zaleski

Wydawnictwo Klinika Języka

oprawa twarda

str. 586 format 155x230 mm

 

Są takie książki, które można by nazwać kamieniami węgielnymi. Oto jedna z nich – Dzieje górnictwa i hutnictwa na Górnym Śląsku do roku 1806. Napisał ją Wojciech Zaleski, działacz narodowy, historyk i ekonomista, autor innej pomnikowej, nie wznawianej nigdy w zasadzie pracy zatytułowanej „Tysiąc lat naszej wspólnoty. Społeczne i gospodarcze dzieje narodu”. Jestem głęboko przekonany, że bez znajomości tych dwóch książek nie można w ogóle mówić o historii Polski i historii regionu. To są prace podstawowe, które powinny znaleźć się w kanonie lektur – jedna dla licealistów, druga dla studentów historii. Jeśli się tam nie znajdują to znaczy, że cały system nauczania historii w Polsce jest skrzywiony ideologicznie i zaprogramowany marksistowsko. I to w trzydzieści lat po rzekomym upadku komuny. Można uznać moje rozważania za naiwne i prostoduszne, nie można jednak za takową uznać książki Zaleskiego o górnictwie i hutnictwie na Śląsku. A skoro tak jest musiała być ona i musi być nadal zamilczana. Myślę, że powinniśmy przerwać to milczenie i zacząć głośno dyskutować jej treść. Po kolei, małymi fragmentami. Być może, a mam nadzieję, że to nam się uda, przy udziale specjalistów od wydobycia znających się na rzeczy lepiej niż internetowi publicyści. Dziś oto oddajemy w Państwa ręce tę niezwykłą książkę. Jest to druk rzadki, a jego przygotowanie nie było sprawą prostą. Stąd też i niewielki nakład, a także niemała cena. Nie można jednak, o tym też jestem przekonany, degradować książek prof. Zaleskiego i nie można degradować problematyki, którą one poruszają.

Gabriel Maciejewski Coryllus

Dostępność:
na wyczerpaniu
Dzieje handlu żydowskiego na ziemiach polskich tom I Ignacy Schiper
Cena: 75,00 zł
szt.
Dzieje handlu żydowskiego na ziemiach polskich tom I Ignacy Schiper

Wydawnictwo Klinika Języka

oprawa twarda

str. 516 format 160x230 mm

 

SPIS RZECZY

Słowo wstępne

Od wydawcy

Rozdział I: Najwcześniejsze ślady handlu Żydów na ziemiach Rzpltej Rozdział II: Handel Żydów w Polsce w okresie 1241-1384 Rozdział III: Za pierwszych Jagiellonów (1384-1485) Rozdział IV: Walka Żydów o prawa handlowe i rozmiary ich handlu za ostatnich Jagiellonów (1485-1572) Rozdział V: Prawa handlowe Żydów na przełomie XVI-go i XVII-go wieków. Rozdział Va: Handel zagraniczny Żydów w okresie 1573-1648. Rozdział VI: Handel wewnętrzny Żydów polskich na przełomie XVI-go i XVII-go wieków Rozdział VII: Wpływ handlu towarowego na rozwój operacji pieniężnych i rzemiosła wśród Żydów (przełom XVI-go i XVII-go wieków) Rozdział VIII: Kryzysy, przeżywane przez handel żydowski na przełomie XVI-go i XVII-go wieków Rozdział IX: Polityka handlowa autonomicznych zwierzchności żydowskich w Polsce na przełomie XVI-go i XVII-go wieków. Rozdział X: „Potop” i zagadnienie odbudowy handlu żydowskiego w drugiej połowie XVII-go wieku Rozdział XI: Handel żydowski w drugiej połowie XVII-go wieku Rozdział XII: Walka mieszczaństwa z handlem żydowskim w okresie 1700-1772 Rozdział XIII: Kredyt handlowy Żydów polskich w okresie 1700-1772 Rozdział XIV: Ustosunkowanie się królów i szlachty do handlu żydowskiego (1700-1772) Rozdział XV: Udział Żydów w handlu zachodnim i północnym Rzeczypospolitej (w okresie 1700-1772) Rozdział XVI: Udział Żydów w handlu polskim na Węgry i Rosję (1700-1772) Rozdział XVII: Rola Żydów w handlu wewnętrznym Rzeczypospolitej w okresie 1700-1772 Rozdział XVIII: Sprawa handlu żydowskiego w Polsce Rozbiorowej (1772-1795). Pomysły, reformy i ustawodawstwo Rozdział XIX: Działalność handlowa Żydów na terenie Rzeczypospolitej w okresie 1772-1795 (Struktura zawodowa i handel zagraniczny) Rozdział XX: Handel wewnętrzny Żydów w czasach stanisławowskich Rozdział XXI: Handel żydowski w Galicji i wolnym mieście Krakowie w okresie 1772-1848 Rozdział XXII: Handel żydowski pod zaborem pruskim (1793-1848) Rozdział XXIII: Handel żydowski na ziemiach Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego 1807-1850. (Okres 1807-1831). Rozdział XXIV: Handel żydowski w Królestwie Polskim (Okres 1831-1850) Rozdział XXV: Działalność handlowa Żydów na kresach północnych i wschodnich (1795-1850) Rozdział XXVI: Rozwój handlu żydowskiego na obszarze Galicji w okresie 1848-1914 Rozdział XXVII: Przebudowa handlu Żydów Królestwa Polskiego w okresie 1850-1870 w świetle cyfr statystycznych Rozdział XXVIII: Rola kupiectwa żydowskiego w życiu gospodarczym Królestwa Polskiego w okresie 1850-1870 Rozdział XXIX: Handel Żydów Królestwa Polskiego w dobie wielkokapitalistycznej (1871-1900) Rozdział XXX: Charakterystyka kupiectwa żydowskiego w Królestwie Polskim w okresie 1871-1900 Rozdział XXXI: Rozwój handlu żydowskiego w Królestwie Polskim w okresie 1900-1914 Rozdział XXXII: Narastanie polskiego małomieszczaństwa i hasło bojkotu handlu żydowskiego (1912-1914) Rozdział XXXIII: Rozwój handlu żydowskiego w W. Księstwie Poznańskim oraz na Kresach północnych i wschodnich (1850-1914) Rozdział XXXIV: Załamanie się handlu żydowskiego w okresie wojny światowej (1914-1918) Rozdział XXXV: Handel żydowski w pierwszym pięcioleciu Polski Odrodzonej (do 1923 r. włącznie) Rozdział XXXVI: Przemiany w strukturze gospodarczej Żydów i handel żydowski w świetle spisu ludnościowego z 1921 roku Rozdział XXXVII: Handel żydowski w okresie reformy i stabilizacji waluty polskiej (1924-1928) Rozdział XXXVIII: Sytuacja w handlu żydowskim w okresie kryzysu (1929-1935) Rozdział XXXIX: Zagadnienia handlu żydowskiego w okresie kryzysu (1929-1935) Aneks: Trzydziestolecie Centrali Związku Kupców Żydowskich (1906-1936) Spis osób i miejscowości Źródła archiwalne i materiały drukowane, cytowane w dziele

Dostępność:
średnia ilość
Dzieje handlu żydowskiego na ziemiach polskich tom II Ignacy Schiper
Cena: 75,00 zł
szt.
Dzieje handlu żydowskiego na ziemiach polskich tom II Ignacy Schiper

Wydawnictwo Klinika Języka

oprawa twarda

str. 464 format 160x230 mm

 

SPIS RZECZY

Słowo wstępne

Od wydawcy

Rozdział I: Najwcześniejsze ślady handlu Żydów na ziemiach Rzpltej Rozdział II: Handel Żydów w Polsce w okresie 1241-1384 Rozdział III: Za pierwszych Jagiellonów (1384-1485) Rozdział IV: Walka Żydów o prawa handlowe i rozmiary ich handlu za ostatnich Jagiellonów (1485-1572) Rozdział V: Prawa handlowe Żydów na przełomie XVI-go i XVII-go wieków. Rozdział Va: Handel zagraniczny Żydów w okresie 1573-1648. Rozdział VI: Handel wewnętrzny Żydów polskich na przełomie XVI-go i XVII-go wieków Rozdział VII: Wpływ handlu towarowego na rozwój operacji pieniężnych i rzemiosła wśród Żydów (przełom XVI-go i XVII-go wieków) Rozdział VIII: Kryzysy, przeżywane przez handel żydowski na przełomie XVI-go i XVII-go wieków Rozdział IX: Polityka handlowa autonomicznych zwierzchności żydowskich w Polsce na przełomie XVI-go i XVII-go wieków. Rozdział X: „Potop” i zagadnienie odbudowy handlu żydowskiego w drugiej połowie XVII-go wieku Rozdział XI: Handel żydowski w drugiej połowie XVII-go wieku Rozdział XII: Walka mieszczaństwa z handlem żydowskim w okresie 1700-1772 Rozdział XIII: Kredyt handlowy Żydów polskich w okresie 1700-1772 Rozdział XIV: Ustosunkowanie się królów i szlachty do handlu żydowskiego (1700-1772) Rozdział XV: Udział Żydów w handlu zachodnim i północnym Rzeczypospolitej (w okresie 1700-1772) Rozdział XVI: Udział Żydów w handlu polskim na Węgry i Rosję (1700-1772) Rozdział XVII: Rola Żydów w handlu wewnętrznym Rzeczypospolitej w okresie 1700-1772 Rozdział XVIII: Sprawa handlu żydowskiego w Polsce Rozbiorowej (1772-1795). Pomysły, reformy i ustawodawstwo Rozdział XIX: Działalność handlowa Żydów na terenie Rzeczypospolitej w okresie 1772-1795 (Struktura zawodowa i handel zagraniczny) Rozdział XX: Handel wewnętrzny Żydów w czasach stanisławowskich Rozdział XXI: Handel żydowski w Galicji i wolnym mieście Krakowie w okresie 1772-1848 Rozdział XXII: Handel żydowski pod zaborem pruskim (1793-1848) Rozdział XXIII: Handel żydowski na ziemiach Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego 1807-1850. (Okres 1807-1831). Rozdział XXIV: Handel żydowski w Królestwie Polskim (Okres 1831-1850) Rozdział XXV: Działalność handlowa Żydów na kresach północnych i wschodnich (1795-1850) Rozdział XXVI: Rozwój handlu żydowskiego na obszarze Galicji w okresie 1848-1914 Rozdział XXVII: Przebudowa handlu Żydów Królestwa Polskiego w okresie 1850-1870 w świetle cyfr statystycznych Rozdział XXVIII: Rola kupiectwa żydowskiego w życiu gospodarczym Królestwa Polskiego w okresie 1850-1870 Rozdział XXIX: Handel Żydów Królestwa Polskiego w dobie wielkokapitalistycznej (1871-1900) Rozdział XXX: Charakterystyka kupiectwa żydowskiego w Królestwie Polskim w okresie 1871-1900 Rozdział XXXI: Rozwój handlu żydowskiego w Królestwie Polskim w okresie 1900-1914 Rozdział XXXII: Narastanie polskiego małomieszczaństwa i hasło bojkotu handlu żydowskiego (1912-1914) Rozdział XXXIII: Rozwój handlu żydowskiego w W. Księstwie Poznańskim oraz na Kresach północnych i wschodnich (1850-1914) Rozdział XXXIV: Załamanie się handlu żydowskiego w okresie wojny światowej (1914-1918) Rozdział XXXV: Handel żydowski w pierwszym pięcioleciu Polski Odrodzonej (do 1923 r. włącznie) Rozdział XXXVI: Przemiany w strukturze gospodarczej Żydów i handel żydowski w świetle spisu ludnościowego z 1921 roku Rozdział XXXVII: Handel żydowski w okresie reformy i stabilizacji waluty polskiej (1924-1928) Rozdział XXXVIII: Sytuacja w handlu żydowskim w okresie kryzysu (1929-1935) Rozdział XXXIX: Zagadnienia handlu żydowskiego w okresie kryzysu (1929-1935) Aneks: Trzydziestolecie Centrali Związku Kupców Żydowskich (1906-1936) Spis osób i miejscowości Źródła archiwalne i materiały drukowane, cytowane w dziele

Dostępność:
średnia ilość
Historia Katalonii tekst Javier Barraycoa i Manuel Acosta rys. Juan Alonso
Cena: 30,00 zł
szt.
Historia Katalonii tekst Javier Barraycoa i Manuel Acosta rys. Juan Alonso

Klinika języka 

oprawa twarda

 

Przed Państwem wydawnictwo zupełnie niezwykłe. W dobie uporczywej promocji katalońskiego separatyzmu, wydaliśmy komiks, którego autorami są dwaj hiszpańscy lojaliści, udowadniający w swoich publikacjach, że historia Katalonii jest organicznie związana z historią Hiszpanii. Komiks ten był już oprotestowany przez środowiska separatystyczne, ale – na szczęście – większość zwolenników odłączenia Katalonii od Korony Hiszpańskiej go zlekceważyła. Dlaczego ten piękny, przekrojowy album jest dla nas w Polsce, a także dla mnie osobiście, tak istotny? We wstępie autorzy cytują takie oto zdanie jednego z najwybitniejszych katalońskich historyków:

Historia jest życiem w całej swej złożonej różnorodności. Dlatego też nie czujmy się uwiązani żadnymi założeniami apriorystycznymi ani w metodzie, ani w spekulacji, ani też nie posługujmy się nimi w formułowaniu wniosków... Starajmy się uchwycić żywą tkankę przeszłości, stawiając na pierwszym miejscu zainteresowania i pasje zwykłego człowieka

To są, jak wszyscy dobrze wiedzą założenia badawcze, które w Polsce spotkałyby się z jawnym szyderstwem, jeśli nie szykanami i wykluczeniem ze środowiska. To są wręcz rzeczy niemożliwe do pomyślenia. Teraz już jasno i wyraźnie widzimy, czym historia Katalonii i Hiszpanii różni się od historii Polski. Tam spór, nawet jeśli bardzo ostry, jest jawny i nikt nie neguje jego istnienia. W Polsce historia jest zabetonowana przez socjalistów i ich spadkobierców z najgorszej stalinowskiej szkoły. Tam uosobieniem opresji i cenzury było centralistyczne państwo generała Franco, którego my w Polsce postrzegamy jako szermierza wolności i swobód. Czynimy to, porównując sytuację powojenną w Hiszpanii, jakże sympatyczną z naszej perspektywy i mało dolegliwą, z naszą lokalną opresją, która zdewastowała nie tylko życie codzienne, nie tylko tradycję, ale także historię. Nie ma w Polsce ani jednego uczonego, który stanąłby przed kamerami i powiedział głośno:

Starajmy się uchwycić żywą tkankę przeszłości, stawiając na pierwszym miejscu zainteresowania i pasje zwykłego człowieka

Byłaby to dla niego śmierć zawodowa. Dlatego właśnie – by wszyscy dokładnie zobaczyli tę różnicę – zdecydowaliśmy się wydać ten komiks.

Dostępność:
średnia ilość

Koszyk

produktów: 0

wartość: 0,00 zł

przejdź do koszyka »

Cenniki do pobrania

Newsletter

Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.

Statystyki

Produkty:
1088
Kategorie:
72
Nowości:
1
Promocje:
0

Waluty

Wersje językowe

Sklep jest w trybie podglądu
Sklep internetowy Shoper.pl